środa, 3 stycznia 2018

Nowe miejsce

https://betweenthewords7.wordpress.com

sobota, 4 listopada 2017

Sobotni poranek


Uwielbiam poranki... To moja ulubiona pora dnia. A dziś obudziłam się jeszcze wcześniej niż zwykle. I taki to widok miałam dziś za oknem. I choć mgliście, to jednak przez całą  tą mgle przebijały się promienie wschodzącego słońca. Są takie momenty, że chciałoby się je tak bardzo przedłużyć, by trwały odrobinę dłużej. I stojąc dziś w oknie, tak właśnie poczułam.
Za chwilę wychodzę z domu i czeka mnie długi dzień. Ale... jestem gotowa, bo serce mam spokojne.

środa, 1 listopada 2017

Wszystkich Świętych

Choć na zewnątrz zimno i pochmurno, to ten dzień jest piękny. To przecież dzień Wszystkich Świętych. Nie zawsze tak było, że myślałam o Świętych i że myślałam o nich w "ten" sposób. Tak naprawdę, to od zeszłego roku tak wiele się zmieniło. Zaczęło się od o. Pio.... i w ciągu ponad roku kolejni Święci stawali się bardzo bliscy mojemu sercu. Kiedy wspominam te momenty, to dostrzegam, że to Oni sami, że tak mogę powiedzieć, mnie znajdowali i przychodzili do mojego życia w najróżniejszych trudnych momentach. I tak już w moim życiu zostali....

Znalezione obrazy dla zapytania pio
św. o. Pio

Znalezione obrazy dla zapytania alfons liguori
św. Alfons Maria de Liguori

Znalezione obrazy dla zapytania sw siostra faustyna
św. Siostra Faustyna

Znalezione obrazy dla zapytania gemma galgani
św. Gemma Galgani

Znalezione obrazy dla zapytania jan paweł 2
św. Jan Paweł II

Dziś rano byłam pierwszy raz w Klasztorze Sióstr Bernardynek w Chęcinach i uczestniczyłam tam we Mszy św. Była to jedna z tych Mszy św. w moim życiu, której nie zapomnę. I nie zapomnę tego kapłana, z jak wielką czcią odprawiał Mszę św i jak z wielkim przejęciem podawał nam Pana Jezusa w Eucharystii. I nie zapomnę jego słów podczas kazania, kiedy mówił o świętości...

Boże, bądź uwielbiony za wszystkich tych którzy już oglądają Twoje Oblicze, za wszelkie łaski, którymi ich obdarzyłeś i za to, że są przy nas by nam pomagać...

niedziela, 2 lipca 2017

Pożegnanie


Dziś pożegnałam na miesiąc P., która wyjechała do Szwajcarii. Kiedy patrzyłam na nią jak siedziała w aucie na siedzeniu obok kierowcy z tą jej biedną minką, i z tym jej szalenie wtedy bijącym kochanym sercem (wiem, że wtedy tak właśnie było), mocno mnie w środku ścisnęło i jeszcze zanim wyjechała z podwórka, już tak bardzo za nią zatęskniłam. Kiedy straciłam z oczu odjeżdżające razem z nią auto, od razu by oderwać szybko myśli poszłam do kuchni, umyłam naczynia, i uprzątnęłam wszystko to co pozostało z szykowania jedzenia dla niej na drogę. Sałatka, która jest jej ulubioną i kanapki od serca. 

Pożegnania są trudne... I nie zawsze w ten sam sposób. Trudne są przecież, kiedy mimo wszystko wiemy, że znów się spotkamy z tym człowiekiem. Inaczej trudne, kiedy zostaje nam w sercu nadzieja, że znów się spotkamy. I jeszcze inaczej trudne kiedy wiemy, że już się z tym człowiekiem nigdy nie spotkamy... 
Dziękuję Ci Boże za wszystkich tych ludzi, których dałeś mi w życiu, a których już w nim nie ma. "Dał Pan i zabrał Pan". Dziękuje za dobro, które od nich otrzymałam i za każde cierpienie. 
Proszę, błogosław im Panie...



piątek, 30 czerwca 2017

Początek i zakupy książkowe

Połowę tego roku mamy już za sobą. I tak myślę teraz, jak wiele zdążyło się wydarzyć w ciągu przecież nie tak długiego czasu. Co przyniesie kolejny dzień? Oddałam po prostu wszystko Bożej dobroci...

Postanowiłam również wrócić do pisania. Tak bardzo mi tego brakowało. W pisaniu zawsze odnajdywałam pewien rodzaj spokoju i radość. Pisanie to dla mnie też takie spojrzenie na coś z perspektywy, to też zapamiętywanie tego co na daną chwilę we mnie i tego co poza mną, i tak wiele innych dobrych rzeczy.

A zacznę od moich książkowych zakupów z których jestem wyjątkowo zadowolona tym razem. Muszę przyznać, że od jakiegoś już czasu doszłam do wniosku, że coraz trudniej o dobre i wartościowe książki na rynku. No ale nie poddaje się (to nie w mojej naturze), tym bardziej, że naprawdę okrutnie trudno by było żyć bez czytania.
Paczka przyszła niemalże błyskawicznie, a moja radość z otwierania jej była ogromna i ten pierwszy dotyk książek na które tak czekałam i ten zapach... Myślę, że miłośnicy książek wiedzą o czym teraz piszę... Jestem tego pewna.


Ja już wiem od której książki zacznę. Mało tego, wiedziałam już o tym nawet zanim one do mnie dotarły. Także to są moje plany czytelnicze na najbliższy czas.

Myśląc o blogu, powzięłam również decyzję o założeniu kanału na YouTube. I dziś powstał już pierwszy filmik.  Te dwa miejsca będą się na wzajem uzupełniać.



Spokojnego i dobrego weekendu.